Jaszczur 4/2021 – Go West

Jaszczur 4/2021 – Go West

Lecimy na zachód – Cedyński Park Krajobrazowy. Startujemy z Ewą, której wcześniejsze Jaszczury w tym roku się jakoś nie zgrały.

Zaczynamy od punktu widokowego na rozlewiska Odry
Potem schodzimy na sam brzeg i idziemy ścieżką wzdłuż rzeki
Flaga powiewa na najbardziej wysuniętym na zachód punkcie w Polsce
Koniec października – cudo
Zewsząd słychać ptasie krzyki a niebo otwiera klucz za kluczem

Docieramy pod górę Czcibora, miejsce Bitwy pod Cedynią pomiędzy wojskami Mieszka I a margrabiego Hodona. Na wzgórzu pomnik wystawiony 50 lat temu na 1000 rocznicę bitwy. Miejsce wygląda naprawdę ciekawie a i pomnik jest nietuzinkowy. Warto poświęcić chwilę i wdrapać się na górę (my tak czy inaczej musimy to zrobić aby policzyć schody).

Góra Czcibora
PK opisowy – policz czarne konie
Widok spod pomnika

Kolejnym miejscem, które odwiedzamy jest rezerwat Cedyńskie Wrzosowiska – o tej porze roku wrzosy są przekwitnięte (wrzos kwitnie w lipcu i sierpniu, czasem jeszcze we wrześniu) i wyschnięte – ale miejsce jest naprawdę niesamowite.

Przy jednym z kolejnych punktów doganiamy ekipę Grześka, Agnieszki i trzeciej koleżanki, której imienia nie zapamiętałem 🙂 Tylko dzięki współpracy udaje nam się zdobyć punkt H5, który jest na gałęzi nad murem czegoś podobnego do bunkra. Murem o wysokości 2.5m (a po drugiej stronie tych metrów jest dużo więcej). Alternatywą, której nie akceptuję, jest przejście wzdłuż po murze. Włażę więc buciorami na ramiona Grzegorza a ten podsadza mnie na mur. Klękam sobie i jakoś udaje mi się sięgnąć do pisaka. Uff…. Niestety w tych emocjach nikt nie robi zdjęcia naszych akrobacyjnych wyczynów.

Zdjęcie oczywiście nie oddaje grozy sytuacji

Dwa lampiony dalej jest jeszcze gorzej – tym razem się poddajemy i lecimy dalej zostawiając zaprzyjaźniony zespół na rozkminianiu tego jak wziąć punkt i się nie zabić. Punk jest na końcu rozsypującego się muru starego młyna.

Nieudana próba wejścia – zakończona po 2 metrach

Znowu wychodzimy nad Odrę – tym razem w okolicy mostu kolejowego koło Siekierek – aktualnie fajnie wyremontowanego na potrzeby turystów i rowerzystów.

Wzgórza nad doliną Odry
wyremontowany most
Platforma widokowa na moście
Pozostaje tradycyjny powrót szosą do bazy
Łapiemy jeszcze parę punktów w pobliżu drogi
Ostatni PK już po ciemku

Podsumowanie

Zajmujemy tradycyjne 4 miejsce (trzeci raz w tym sezonie), czas wyliczony idealnie 9:01 (minuta po głównym limicie).

Karta startowa

Dzięki nieobecności Piotrka Zajączkowskiego dzisiejsze kilka punktów wciągnęło mnie na pierwsze miejsce w klasyfikacji pucharowej w kategorii TP25. Znaczy – pierwsze miejsce ex-aequo z Piotrkiem (czyli on w 3 Jaszczurach zdobył tyle punktów co ja w 4). Krótko mówiąc nagroda za wytrwałość 😉

Malo wręcza mi puchar!

Ponieważ trasa TP25 nie dotarła do czołgu – to odwiedzamy go w drodze do domu. W Starych Łysogórkach stoi sobie taki Czołg Ciężki IS-2.

Nikogo nie trzeba namawiać na wchodzenie na czołg

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.